202546
Brak okładki
Książka
W koszyku
Wiersze Jarosław Iwaszkiewicz T. 1 - Warszawa "Czytelnik" 1977 - 433 s. 21 cm
(Jarosław Iwaszkiewicz)
Status dostępności:
Wypożyczalnia dla dzieci
Egzemplarze są obecnie niedostępne
Strefa uwag:
Uwaga dotycząca prac współwydanych
Lilith
Padół
Lipki wiosną
Oktostychy
Erotyk
Primavera
Aubada
Serenada
Proverbium
Quattrocento
Oddech ziemi
Włóczęga
Na wodzie
Spotkanie
In modo d`una canzona
Wzlot
Przylot
Ogrodniczki
Witraże
Zabawki
Maj
Przechadzka sentymentalna
Indes galantes
Uty
Piosenki
Farniente
Krzak gorejący
Prostota
Włosy
Późne przebudzenie
Noc
Powrót
Szczęście
Źródło i ja
Średniowiecze
Architektura
Światło
Artyleria
Erotyk
Chwila w jesieni
Epika
Na ciemnofioletowym tle
Białe słoneczniki
Las
Obertas
Cake-walk
Deszcz
Tor i Tjoldi
Groteska
Rodzina
Rozstanie
Nasza miłość
Noc w polu
Na cichej gwieździe
Conrad
Saratów
Triangulacje
Do matki
Recueillement
Dnie
Telefon
Ciepła zima
Do Dionizosa
Samotność
Ucieczka
Intermezzo
Którzy nadchodzą
Melancholia
Liliowa dolina
Utęskniony pociąg
Jesień w Warszawie
Bielany
Podróż po Warszawie
Macierzyństwo
Słota
Święte zasłony
Modlitwa
Confiteor
rzyjacielePłodozmiany
Żywoty
Nasza droga
Degeneracja
Barkarole w Tymoszówce
Valse triste
To
Powroty
Bajka
Łubin
Walc Brahmsa
Helena
Słońce
Sierpień
Modlitwa do Artura Rimbaud
Zima
Henri Rousseau
Na Spasa
Przychylność
Ballada
Do Lydii
Do Tytusa
Arabian Nights
Sonet wstępny
Z Gór Świętokrzyskich
Ojców. Góra Chełmowa
Wawel
Z Tęczyna
Z Obidowskiej góry
Horyń
Klanki
Złote wirchy
One-step
L`amour cosaque
Gospodarstwo
Z rana, kiedy zaledwie przez liście kasztanu
Gdy zbliża się gorąco i strzała zegara
Poobiednia herbata będzie na tarasie
Jagody
Amore sacro
Amore profano
Przyjaciele
Wakacje
Lipiec
Kareta pocztowa
Barwy
Wiosna
Lato
Jesień
Zima
Niedziela
Poniedziałek
Przypomnienie
Nieznajomy
Niemcy w ogrodzie
Fiesole
Sonet
Rzym I
Święta Teresa Berniniego
Kopuła Św. Piotra
Konserwatorium we Florencji
Rzym II
Fiesole II
Wenecja
Noc
Glicynie w Wenecji
Herr Schmidt mit seinem Schwager
Z Florencji
Topola
Ravenna
Stoimy w progu
O, moja pusta ulico
Idziemy. Liście szemrzą
Coraz rzadziej chodzę do teatru
Nie sieję białych kwiatów w ogrodzie
Przede mną w niezmiernej dali
Latarnie świecą nikle
Łowiec nierozsądny
Kołysanki
Ty, mój lesie
Zielone trąby grają
Szare kamienie
Kołysanka 4
Kołysanka 5
Kołysanka o zmroku
Kołysanka o zmroku inaczej
Gdzie ty?-Daleko
Czerwone strzępy płaszcza
Głos słyszałem dziś żałośny
Ta czarna sień i wąskie schody
Młodzieniec mówi
Kiedyś to się tęskniło
In modo pastorale
W nocy ktoś gra jednym palcem
Chodzę. Chodzę. Chodzę.
Smutne lato
Niech w twej pamięci, miła...
Same te góry romantyczne
Czasem z zielonego widzianego pejzażu
Chcę jeszcze siwym samochodem
Małe miasto Marburg
I znad granicy już nadciąga
Nie dla nas winnic modry stok
Jakie czarne niebo
Pokazałeś mi z kasztanowych puszcz
Słuchaj, chłopcze! Mędrcy z Szyraz
Moja i twoja dusza z dawna się stała jedna
Zatajon w wirydarzu, skryty w drzew ogrody
Wieczór latu na to dany
Europa
Koguty
Zaproszenie do podróży
Wyspy
Most
Do zony
Śmierć lorda Byrona
Pożar atelier
Gospodarstwo
Do S.B.
Manuel i Menes
Towarzysz broni
Na żywot i śmierć Maximina
Moje wodzostwo
Późny wieczór
Do młodej lipy
Bruksela
Dla Leopolda Staffa
Do Pawła Claudela
Poezja
Szeherezada
Do Pawła Valery
Germania
Grobowce w Spirze
Wisła i Ren
Do przyjaciela wroga
Na biust rzymski w muzeum w Spirze
Do Tadeusza Zielińskiego
Pozdrowienie
Tęsknota do Italii
Niedoszła podróż
Do Rosji
Nad sinymi brzegami Rosi
Umarła, ale żywie
Spotkanie
Dramat Słowackiego
Ikwa i ja
Do W.L.
Zimny wiatr żenie polem niebieskie baranki
Zastanów się, człowieku...
Tymczasem wspomnij lato...
Jaskółki tuż przy oknie usiadły na drutach
Piosenka z Pass Lueg
Oto jesień
W zimie sypkie spadną śniegi
Jeżeli znowu znajdę przyjemność w podróży
Nic nas z sobą nie łączy i nigdy nie złączy
Boję, się, że jak Hafiz, Dzelaladdin-Rumi
Gdy stopnieją już śniegi...
Gdy nagle zimno przez powietrze
Cmentarne brzozy niby pianki
Bezlistne drzewa w słońcu całe
W powietrzu zapach czućpiosenki
Znowu więc ciepło...
Lubię gładzić świerków kolce
Trzy mile od Szyrazu jast wysoka góra
Trzy mile od Krakowa jest wysoka góra
Dzionek każdy w nowy sposób strwożon
Upokarza mnie miłość...
W samotności gdzieś na wsi albo w obcym mieście
Głosy ptaków już opadły
Kiedy chłodny deszcz pada...
Orion wbity w zieleń nieba
Złociste piaski i czarne sosny
Wierzby stuliły się jak gniazda
Przez tak pamiętny zapach siana
Gdy ciebie się dotykam
Przez cały biały dzionek czekam
Wieczór zaszedł wzare góry
Widzę co nocy bezdeń czarniawą
Sam, jak drzewo ponad wodą
Miotany-o wieczny głodzie-
Po majowym deszczu siedzę na balkonie
W nocy, która jest straszna jak morze
Ja tylko tak udaję
Ziemia kłosami się pochyla
Czekam, aż liście opadną
Przyjdź, o śmierci, siostro spania
Schodzę w kamienny wąwóz latomii
Znów spaść, jak w trumnę, w czarne puchy
Kiedy się twoja głowa w falę snu zanurza
W zimowym spowiciu dymu
Często śni mi się złote i gwałtowne niby
Mślę, że kiedy zasnę...
Omzone mgłą pierwotnych bytów
Dlaczego mi nie powiesz, o umarła Matko
Ja wiem, że obrócona już ku innym sprawom
Woda, zielona i głęboka
Inne życie
Wieczór późnej jesieni na polach pod Sieną
Quintin Matsys
Breughel
W Orvieto
Helena
Nekrofilia
Modlitwa
Zima
Nocna muzyka
Do Lubomira
Do Menalka
Do Kallimacha
Świt jesienny
Ciało
Do Milona
Sonet wstępny
Taormina
Metop z Selinuntu I
Metop nie istniejący
Etna
Źródło Aretuzy
Capella Palatina
Sen w gaju
Pejzaż w Agrygencie
Metop z Selinuntu II
Świątynia w Segeście
Moje siostry
Odwiedziny miejsc ulubionych w młodości
In memoriam
Cmentarz na wiosnę
Elegia
Piosenka dla zmarłej
Pożegnanie Sycylii
Oda na Gdańsk
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej