202417
Book
In basket
Stambuł do zjedzenia / tekst i zdjęcia Bartek Kieżun. - Warszawa : Buchmann - Grupa Wydawnicza Foksal, 2020. - 286, [1] strony : fotografie kolorowe ; 28 cm.
Bartek Kieżun dociera na styk kontynentów, by przywieźć stamtąd opowieści o Orient Expressie, cesarzu Konstantynie i intrygujących restauracjach, o których wiedzą tylko wybrani. W jego książce „Stambuł do zjedzenia” tytułowe miasto to pełne smaków kulinarne królestwo. A, że już od dawna wiadomo, że najlepsze wyprawy to te bez mapy w ręce, dlatego Bartek w Stambule, czasem kierowany intuicją, czasem zapachem, a czasem poleceniami znajomych, dociera do zakamarków nieznanych turystom i historii zapomnianych nawet przez mieszkańców Stambułu. I właśnie dzięki temu powstała książka kucharska pełna opowieści o wielkiej historii, pachnąca olejkiem różanym, karmelem i miodem, wyjątkowa jak turecki dywan.
„Cóż to jest za opowieść! Sprzedawcy ulicznego jedzenia, którzy przekrzykują się nawzajem, wędrówki po mieście udeptane z fascynujących tropów historii i teraźniejszość, która z całej siły trzyma za rękę przeszłość. Weźcie głęboki oddech — czujecie zapach mięty, kuminu albo pieprzu? Słyszycie brzdęk łyżeczki mieszającej cukier w pękatej szklance z gorącą jak Stambuł herbatą? Bartek Kieżun z rozmachem pokazuje smakowite meandry tego tętniącego życiem miasta, które zdaje się nie mieć końca. Afiyet olsun!”
„Bartek Kieżun mieszka w mojej okolicy. Kiedy dzwoni, że będzie mógł w drodze do miasta podrzucić jakiś smakołyk, domyślam się, że pracuje nad kolejną książką i robi zdjęcia opisywanych dań. A więc dwa w jednym: mogę delektować się tym, o czym pisze, a potem przeczytać o tym, czym się delektowałem. Następnie, wyposażony w jego mistrzowskie historyczno-obyczajowe wykłady, zwiedzam i zjadam — nawet Stambuł — bez wychodzenia z domu”.
Availability:
Wypożyczalnia dla dorosłych
There are copies available to loan: sygn. 64 (1 egz.)
Reviews:
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again